Psycholog rozpoznaje to od razu: 6 objawów choroby afektywnej dwubiegunowej

Jeden tydzień pełen euforii i pomysłów, następny – cisza i pustka.

Choroba afektywna dwubiegunowa to nie tylko „zmienne nastroje”. To zaburzenie psychiczne, które potrafi wywrócić do góry nogami codzienne życie chorego i jego najbliższych.

Czym właściwie jest bycie osobą dwubiegunową

Choroba afektywna dwubiegunowa zalicza się do przewlekłych zaburzeń nastroju. Charakteryzuje ją naprzemienne występowanie epizodów manii lub hipomanii oraz głębokiej depresji. Między tymi epizodami dana osoba może funkcjonować całkowicie „normalnie” i radzić sobie bez większych trudności.

Specjaliści podkreślają przy tym, że przy odpowiednim leczeniu i stabilnym trybie życia wielu pacjentów może prowadzić pełnowartościowe życie, pracować i budować relacje. Problem pojawia się głównie wtedy, gdy choroba pozostaje nierozpoznana, nieleczona lub bagatelizowana przez otoczenie.

Choroba afektywna dwubiegunowa nie jest kaprysem ani wadą charakteru. To stan wymagający leczenia, cierpliwości i zrozumienia.

Diagnozę może postawić wyłącznie psychiatra. Istnieją jednak sygnały, które psycholog kliniczny wyłapie bardzo szybko i które powinny wzbudzić czujność także u rodziny czy partnera.

1. Niespokojne noce i wielkie zmagania ze snem

Zaburzenia snu należą do najczęstszych i jednocześnie najbardziej bagatelizowanych objawów choroby afektywnej dwubiegunowej. Nie chodzi tylko o „trudności z zasypianiem”, ale o długotrwały wzorzec.

Sen w fazie depresyjnej

W okresie depresji osoba często przewraca w głowie negatywne myśli. Przywołuje błędy, porażki, obawy przed przyszłością. Głowa pracuje na najwyższych obrotach, ciało jest wyczerpane.

  • długie zasypianie, niespokojny sen
  • wielokrotne budzenie się bez wyraźnego powodu
  • wczesne poranne przebudzenia z poczuciem beznadziei

Efekt? Ranek przynosi jeszcze większe zmęczenie, a nastrój spada jeszcze niżej.

Sen w fazie maniakalnej

W fazie manii osoba właściwie nie potrzebuje snu. Czuje ogromny przypływ energii, ma głowę pełną pomysłów, planów i projektów.

Typowe jest, że przez kilka dni śpi zaledwie parę godzin, a mimo to twierdzi, że czuje się świetnie. Z długoterminowej perspektywy jednak właśnie niedobór snu napędza epizod maniakalny jeszcze mocniej i może zakończyć się wyczerpaniem, a nawet hospitalizacją.

Jeśli ktoś przechodzi od okresów „bezsennych maratonów” do faz, w których mógłby przespać cały weekend, może to być istotny trop.

2. Setki pomysłów, minimum skończonej pracy

Osoba z chorobą dwubiegunową w fazie manii dosłownie kipie pomysłami. Rozpoczyna trzy kursy, cztery projekty, pięć planów biznesowych, ale niewiele doprowadza do końca.

Psychologowie często obserwują identyczny scenariusz: ogromny entuzjazm, szybki start, potem chaos, przytłoczenie i nagłe wyczerpanie. W fazie depresyjnej ta sama osoba patrzy na te projekty z odrazą lub poczuciem porażki i oskarża się, że „znowu niczego nie skończyła”.

  • ciągłe nowe projekty i zmiany kierunku
  • rozrzucone zadania, otwarte dziesiątki zakładek, rozpoczęte notatniki
  • krótkie okresy intensywnej aktywności, po których następuje gwałtowny spadek

Otoczenie może postrzegać taką osobę jako „niewiarygodną” lub „leniwą”. W rzeczywistości jednak jej mózg oscyluje między ekstremalną aktywnością a głębokim wyczerpaniem.

3. Przeskakiwanie z tematu na temat w każdej rozmowie

W fazie manii mowa przyspiesza, myśli przeskakują, połączenia między nimi są dla innych trudne do wyśledzenia. Rozmowa łatwo zamienia się w monolog, w którym druga strona ledwo może dojść do słowa.

Osoba przeskakuje z jednej myśli na drugą, nie kończy zdań, otwiera nowe tematy zanim zdąży zamknąć poprzednie. Dla bliskich bywa to wyczerpujące, a czasem nawet niepokojące.

Szybka mowa, „przeskakiwanie” i potrzeba mówienia bez przerwy należą do znaków, które doświadczony specjalista zauważy w ciągu kilku minut.

Kolejny detal: znikają filtry. Osoba mówi na głos to, co inni tylko myślą. Dzieli się intymnymi szczegółami, osobistymi finansami czy wrażliwymi informacjami w sytuacjach, w których jest to zupełnie nieodpowiednie, co może zaszkodzić relacjom i reputacji zawodowej.

4. Od ekstremalnej nieśmiałości do nieoczekiwanej towarzyskości

Wielu pacjentów opisuje, że w „normalnych” okolicznościach są raczej zamknięci, ostrożni, może trochę nieśmiali. Kiedy jednak rozpoczyna się mania, jakby przekręcali przełącznik.

Nagle zaczynają chodzić na imprezy, poznawać obce osoby, organizować wydarzenia, pisać wiadomości do ludzi, na których w innej sytuacji nie odważyliby się spojrzeć. Zyskują opinię „duszy towarzystwa”, choć w fazie spokojnej czują się zupełnie inaczej.

  • gwałtowne różnice w zachowaniach społecznych w krótkim czasie
  • nagła odwaga i ryzykowne decyzje w kontaktach z ludźmi
  • po ustąpieniu manii wstyd, poczucie winy i potrzeba wycofania się

Dla otoczenia te ekstremy mogą być trudne do zrozumienia. Partner nie wie, czy ma obok siebie raczej powściągliwego introwertyka, czy nieskrępowanego ekstrawertyka. W rzeczywistości to dwie twarze jednego zaburzenia nastroju.

5. Flirt z niebezpieczeństwem: od szybkiej jazdy po ryzykowny seks

W fazie manii zazwyczaj spada samokontrola i percepcja ryzyka. Osoba czuje się niepokonana. Ma wrażenie, że nic jej nie może się stać i odpowiednio się zachowuje.

Typowe sytuacje, które zauważa zarówno psycholog, jak i rodzina:

  • bezwzględna jazda samochodem z dużą prędkością
  • hazard z wysokimi stawkami
  • ryzykowne zachowania seksualne, częsta zmiana partnerów bez zabezpieczenia
  • niebezpieczne „wyzwania” typu wspinanie się po gzymsach, ryzykowne sporty bez przygotowania

Impulsywność i poczucie nietykalności mogą prowadzić do poważnych urazów, zadłużenia, problemów prawnych i zniszczenia relacji.

Takie zachowanie nie opłaca się też psychicznie. Gdy tylko mania ustąpi, przychodzi wstyd, poczucie winy i strach przed konsekwencjami. Te emocje mogą jeszcze pogłębić depresję.

6. Ciężka samokrytyka i poczucie, że „jestem ciężarem”

W epizodzie depresyjnym nastrój gwałtownie spada. Osoba traci wiarę we własną wartość i widzi tylko swoje błędy. W głowie pojawiają się myśli w rodzaju „jestem do niczego”, „nic nie potrafię”, „tylko wszystkich obciążam”.

Nie dostrzega swoich wcześniejszych sukcesów, widzi tylko porażki, zerwane relacje czy niedokończone projekty. Przestaje odzywać się do przyjaciół, unika rodziny, zaniedbuje pracę lub szkołę.

Faza maniakalna Faza depresyjna
nadmiar energii, mało snu zmęczenie, potrzeba snu lub bezsenność
przesadna pewność siebie silna samokrytyka, poczucie bezwartościowości
ryzykowne decyzje paraliż, niezdolność do podjęcia decyzji
nadmierna towarzyskość, gadatliwość izolacja, wycofanie w siebie

Statystyki pokazują, że choroba afektywna dwubiegunowa należy do diagnoz z wysokim ryzykiem samobójstwa. Znaczna część pacjentów w pewnym momencie życia podejmuje próbę samobójczą, a część z nich umiera. Dlatego psychologowie bardzo poważnie traktują wypowiedzi typu „to już nie ma sensu” czy „bez mnie będzie wam lepiej”.

Każda wzmianka o samobójstwie, nawet wypowiedziana „od niechcenia”, wymaga reakcji i pomocy specjalisty.

Jak reagować, gdy rozpoznajecie się w tych punktach

Wiele osób częściowo odnajdzie się w niektórych z opisanych oznak. Jest różnica między posiadaniem okresów „wzlotów i upadków” a życiem z w pełni rozwiniętą chorobą afektywną dwubiegunową. Decyduje intensywność, czas trwania oraz wpływ na pracę, relacje i zdrowie.

Rozsądne podejście zazwyczaj wygląda następująco:

  • zwierzyć się komuś bliskiemu i opisać konkretne epizody
  • notować wahania nastroju, snu i energii w prostym dzienniku
  • umówić się na szczegółowe badanie do psychiatry lub psychologa klinicznego

Często pomaga, gdy na pierwszą konsultację przychodzi też ktoś z rodziny. Potrafi przypomnieć sytuacje, których sama osoba nie pamięta lub postrzega zniekształcone, szczególnie z epizodów maniakalnych.

Dodatkowe powiązania, które warto znać

Choroba afektywna dwubiegunowa często idzie w parze z innymi problemami – lękami, uzależnieniami od alkoholu czy narkotyków, zaburzeniami odżywiania lub zaburzeniami osobowości. Mogą one maskować podstawowy problem i utrudniać diagnozę.

Ciekawym narzędziem są także tak zwane „plany wczesnego ostrzegania”. Pacjent wraz z terapeutą sporządza listę pierwszych objawów zbliżającej się manii czy depresji: krótszy sen, zwiększone wydatki, większa drażliwość, charakterystyczne myśli. Gdy tylko on sam lub rodzina je zauważy, można szybko dostosować leczenie lub tryb życia i zapobiec pełnemu epizodowi.

Długoterminowo warto obserwować też czynniki ochronne – regularny rytm snu, umiarkowane spożycie alkoholu, radzenie sobie ze stresem, wspierające relacje i psychoterapię ukierunkowaną na pracę z impulsywnością i poczuciem własnej wartości. Właśnie połączenie leków, terapii i stabilnego rytmu dnia jest dla wielu osób z chorobą afektywną dwubiegunową kluczem do tego, by nie dominowały ekstremy, lecz raczej spokojniejsze przedziały między nimi.

Przewijanie do góry